Maczo Kalendarzo - bez cenzury... xD
Link 12.03.2010 :: 14:45 Komentuj (12)
Czy jak kto woli: The best man of the world, the best man in II LO, kalendarzyk okresowy, kalendarzyk orgazmowy, 23 ciacha i jedno starsze, 12 miesięcy rozkoszy z...., testosteronki, Prawdziwi mężczyźni, Prawdziwi faceci, Nadzieja męskości, 23 chłopa i Radwan (...jeszcze trochę tego było)... zresztą nieważne jakie morze, ważne jaka fala (czy jakoś tak :P).
"Wizja bez działania to marzenie, działanie bez wizji to koszmar."
Dosyć tego chędożenia czas na prace właściwą:














"Dzisiaj wszystko miażdży!"
Backstage!
Boks to podstawa.
Bangla, bangla, kto da więcej.
Bractwo kija!
Muahahaha, skończone.
Po, po, po, epic fail:
"Co ta szkoła zrobi bez nas
Cóż bez naszych hardych dusz
Chyba szkolne mury runą
I rozbiją wszystko w kurz :P"
"Gdybym miał być krową
Umarłbym ze smutków
Nie miałbym kutacza
Ale kilka sutków"
"Zresztą, co ja się rozwodzę,
Co ja piszę jak najęty
Przecież każdy z nas jest srodze
Poprzez życie pierdolnięty"
"Kilka rad Ci dam z rękawa:
rzuć naukę - jest zabawa"
"Lecz to prawda, że nadzieje jakby we mnie zniknąć chciały
Całe szczęście, że pobudzasz mą duszę Jarku wspaniały"
"Ja lecę moi kochani, czas uderzyć głową w poduchę,
Nie chcę być na bani, bo jutro spotkamy Mamuchę."
"Jednakże widzę potencjał i intelekt w Twojej głowie
Zaszpanujesz kiedyś wierszem jakiejś pięknej białogłowie"
"Mógłbym wiele wierszy pisać, gładkim rymem zdobić strofy
Barwić zdania słowem ślicznym - nie uniknę katastrofy
Bowiem, chociaż dziś ów talent na błachostki, fraszki drobne
Pozmieniałem i zużyłem, nie odnajdą się nadobne
Rymy, gdy ich użyć pragnę, aby stworzyć coś wielkiego
Nie wiem, czemu tak się dzieje, sam pytam siebie - dlaczego?"
"Chciałbym Basiu Ci powiedzieć, pewne bardzo ważne słowa
Że na Twoje piękne lekcje, leci ma sraka brązowa"
"Mały-wielki człowiek zaczął poemat pisać
rozwlekle, rozkręcił się niesamowicie.
Miłości mu brak? Zacznie niedługo usychać.
Mimo wszystko - on ma wspaniałe życie!
Jedna strofa, dwie minuty,
on jest w pisania nurty zakuty!
Kręci to dosyć, dobrze się to dzieje,
może jego dusza doszczętnie zhardzieje!
Ratować świat mu w głowie,
ty człowieku, wiesz o jego skromnej osobie!
Maluje on światłem dzieła wielce warte,
niech żyje sztuka, evviva l'arte!"
"Ideami bez spełnienia
Bez pokrycia obietnicą
Nie - ja wolę tym się cieszyć
Co wyłapię swą źrenicą"
"Każda góra to wyzwanie!
Dziś zdobyłem Himalaje!"
P.S.
Wczorajsza reakcja dziewczyn - bezcenna.
Można o tym całym przedsięwzięciu książkę napisać.
Wczoraj byłem w aptece po rozum do głowy bez recepty! Generalnie cały tydzień po chorobie 500% normy... czyli norma. I jeszcze to uzależnienie od OSTRowskiego, przyprawia o niebiański humor... Tej nocy miałem epickie jawosny. Trwaj chwilo, jesteś piękna!
Znowuuu trzeeeciaaa eeeeeeeeee! Dobra robota koledzy! :P
P.S. 2
Z wczorajszego dnia. Przeszukałem całe archiwum, przejrzałem wszystkie rozmowy, były cytaty, wszystko gotowe prawie jak teraz, miałem kliknąć "Dodaj".
"- jest cały wpis;d
- jest kurwa
zaraz będzie akcja
klikniesz "jeeebsss"
i się doda
- ;d
chwilaaaa jeszcze chwiiila (...)
oooooooooooooooo kurwaaaaaaaaaaaa mać...
- skasowałeś notkę przypadkiem przed dodaniem? :D
- (...) i 3 godziny psu w dupę
ale urwał! ale go dzisiaj tłuką! ;/"
No i wczoraj jebło, mądre auto-wylogowywanie z serwisu po godzinie bezczynności (tylko pisałem) :/ dlatego wpis dopiero dzisiaj.
Portrety
Link 06.03.2010 :: 17:53 Komentuj (0)
TRGT.












Więcej TU, a TU cały "portret".
P.S. Zimo wypier*****!!

26.12.2009 r. Autoportret, się zachciało świątecznej przejażdżki.
Łowcy
Link 04.03.2010 :: 18:42 Komentuj (3)
Pafeł ufaszaj, nie masz krzepienia!






- Halo, pan inżynier?
- Nie.
- To czemuś się chamie nie uczył?!
Prosto z Teofilowa
Link 27.02.2010 :: 17:52 Komentuj (2)








Dla każdego nic ciekawego.
Backstage
Link 23.02.2010 :: 20:23 Komentuj (0)
Backstage grudniowej kartki z kalendarza.
http://moja-strona.info/2010/2010.pdf




I bonus!
Ja(rek), robot! from Jarek on Vimeo.
Snow-run
Link 23.02.2010 :: 11:45 Komentuj (1)

Bo pora roku nie ma znaczenia.
ŁDZ 1
Link 22.02.2010 :: 23:11 Komentuj (4)

Pozdro zenit! :D
Kolory zimy 2
Link 12.02.2010 :: 13:58 Komentuj (2)

Nie ma czasu. 100!
Kolory zimy
Link 08.02.2010 :: 15:04 Komentuj (0)
Zimowa piłeczka przy sztucznym oświetleniu.

A więc ja już dorysowałem... :P
CorelDRAW Graphics Suite X4 Home&Student
Link 02.02.2010 :: 22:19 Komentuj (13)
Sprzedam w rozsądnej cenie. Nówka sztuka, nieodpakowana.

Doleciały
Link 02.02.2010 :: 01:38 Komentuj (3)






Chciałbym dziś zasnąć, otworzyć oczy rano...
Jasnogórska Orkiestra Dęta
Link 02.02.2010 :: 00:51 Komentuj (2)


Bobek!
Link 31.01.2010 :: 21:25 Komentuj (4)
Eee... nic nie wrzucę więcej, przez tego Bobka :P
Po prostu obłęd xD




203
Link 31.01.2010 :: 14:37 Komentuj (1)
W pokoju zrobiłem porządek. Jedyne nieuporządkowane miejsce oprócz mojej głowy, to mój komputer... ;)

Pod wieczór zarzucę coś nie coś.
Inferno
Link 13.01.2010 :: 15:19 Komentuj (0)
Każdy szanujący się fotograf i "fotograf" to widział lub powinien to zobaczyć. Każdy człowiek powinien to obejrzeć...
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
Wersja skrócona z lektorem: http://www.tvp.pl/filmoteka/film-dokumentalny/ludzie/fotograf-wojenny/wideo/film-dokumentalny-planete-doc-review
P.S. Ma ktoś może album Nachtwey'a "Inferno"? Swoją drogą... to zbieram na niego, dorzuca się ktoś? :P
Moje królestwo + Chrzest
Link 11.01.2010 :: 23:33 Komentuj (8)

OPIS:
1. Kalendarz, rządzi ostatnio moim życiem. +20 do ogarnięcia czasu
2. Okulary basenowe, rozwalone zresztą ostatnio, zaraz przed sprawdzianem z motylka. -5 do znalezienia magicznych przedmiotów
3. Bidon, po wypadzie rowerowym zaraz po świętach, chyba nawet trochę syfu w nim zostało. +10 do energii w pierwszym tygodniu użycia
4. Reklamówki i torebki... dużo się ostatnio nosiło. +5 do zręczności
5. Hantelek... czasem się pakuje xD +10 do siły
6. Magnez, B6, Tauryna, Kofeina, L-Karnityna - mój odlot. +50 do ADHD
7. Śrubokręciki, tata się ostatnio bawił, naprawił mi kitowy obiektyw, złota rąsia. +10 do regeneracji magicznych przedmiotów
8. Dwie części. Wieszak i koszula, (nie)świeżutko po chrzcie i całym niedzielnym maratonie. +15 do elegancji
9. Fota Mikołaja, za wsparcie WOŚP-u dostałem, bo mi się podobała, z szacunku nie rzuciłem na podłogę jak większość rzeczy, a od razu powiesiłem. +10 do lansu
10. Lejek robota, stoi w zaszczytnym miejscu na szafce, obok klocków lego i wszelkich pamiątek. +50 do przemiany w robota
11. Kolejny kalendarz gdybym się zapomniał i medal z przełajowej ósemki, na której byłem 219 chyba :P. +5 do ogarnięcia czasu, +5 do lansu
12. Krem, bo często usycham i jakieś dezodoranty, bo śmierdzę. +20 do ładnych zapachów, +20 do przyciągania, +5 do gładkości
13. Te mniej historyczne ławeczki sobie leżą i pewnie niedługo gdzieś się powieszą, jak dorobię te ostatnio stracone. +50 do przemiany w fotografa
14. Podkoszulka, chyba z w-fu tydzień temu. +10 do przykrych zapachów, +20 do odbicia światła, +5 do przemiany w sportowca
15. Sok pomarańczowy... aaa czasem się przydaje. +10 do regeneracji życia
16. Resztki z prezentu na chrzciny. +5 do sprzątania
17. Różne zabezpieczenia m.in. gumy... kamizelki odblaskowe, noże i takie tam. +50 do obrony przed siłami natury
18. Świnka skarbonka, odkładam już na 18 dla sąsiada i inne podobne. +0 do portfela, +20 do samozaparcia
19. Gitara, ruszałem w sobotę, ale sąsiedzi się wkurzyli. +30 do podwyższonego ciśnienia, +10 do szybszego wabienia wrogów, +5 do wiosłowania, +5 do ADHD
20. Tam gdzieś w środku klucze, które zawsze znajduje w momencie wychodzenia z domu. +10 do spostrzegawczości, +10 do celności, +20 do znajdywania magicznych przedmiotów
21. Szkoła... kto by się tym przejmował? Żadnych granic! +50 do sztuki olewania, +10 do cwaniactwa
22. Czapka, kurtka, niedawno wróciłem i dlatego zasłaniają inne rzeczy :P +25 do tajemniczości, +5 do bycia niewidzialnym
23. Torba z aparatem... nie trzeba za dużo tłumaczyć (a w środku jeszcze opałkowe kalendarzyki i analog). +50 do przemiany w fotografa, +30 do lansu
24. Resztki z opałkowych gadżetów, jeden zresztą założony podczas robienia zdjęcia (stąd taka winieta). +30 do szerokiego widzenia
25. Czerwona koszula... po sylwestrze? +10 do retrospekcji
26. Ręcznik basenowy... ah, całe szczęście mamusia wyprała. +15 do panowania nad wodami
27. Łóżeczko, którego prawie nie widać, bo trochę jest zawalone, acz zawsze szybko się zwalnia gdy Stasiu przyjedzie. +10 do bycia Chrzestnym
28. Wieszak i garnitur... również (nie)świeżo po niedzielnym zapierdzielu. +30 do elegancji
29. Dwie części... ciuchy i serduszko WOŚP-u, zawsze w pogotowiu na 10 minut przed dzwonkiem na lekcje, a serduszko z dupy już odkleiłem, bo mi ktoś przypomniał że w ogóle je mam... +10 do szybkości, +20 do dobroduszności
30. Za rogiem butelka z wodą, reszte sobie dorysujcie. +10 do regeneracji życia
31. Kalendarz książkowo-gazetowy oraz dokumenty bieżące. +30 do szybkiego odnajdywania się w sytuacji
32. Szalik trgt, bo mi czasem zimno w szyje. +40 do lansu, +30 do patriotyzmu
33. Nad cyferką, komórka, którą nawet ostatnio doładowałem. +30 do kontaktu z rzeczywistością
34. Krzyżyk na szyję, zdjęty, bo już szedłem się umyć, ale prawie zawsze na sobie! +30 do wiary
35. Listwa... kiedy ja ją ostatnio cyknąłem? -50 do panowania nad prądem
36. Głośniki... aktualnie leci... BONKERS!! :D (nie mogłem zawieść klasy xD) +50 do mocnego pierd... +50 do epiki
37. Myszka, mimo ponad trzech lat zwykle wytężonej pracy jeszcze biega. +15 do nieśmiertelności
38. Monitor... tam znowu zdjęcia i winamp. +10 do przemiany w fotografa, +20 do podwyższonego ciśnienia
39. Przedłużacz, zawsze jakaś ładowarka znajdzie tam ujście. +10 do panowania nad prądem
40. Łóżko, zawsze o nim marze, nigdy na nim nie śpię. +100 do regeneracji (po 9 godzinach snu), +10 do epiki
41. Jakieś pudło, w które czasem wygodnie jest walnąć. -10 do energii
42. Okno, ładnie słońce zawsze po oczach mi nawala o poranku. +50 do daleko-widzenia, +10 do ewakuacji
43. Koc... okna stare to zawiewa mi po dupie. +10 do uszczelniania
44. Zielona ściana... a jakby spojrzeć jeszcze "niżej" poza kadr to szafka i ja na niej stojący z aparatem, a w około ściany. +10 do ogarnięcia terenu
45. Pewnie gdzieś tam w jednostce jest karta, bo się zgrywają jakieś zdjęcia. +5 do przemiany w fotografa
46. Albumy, ważna półka. +30 do lansu, +10 do mądrości, +10 do przemiany w fotografa
47. Kaloryfer, grzeje przynajmniej, a nie tak jak teraz w okolicach Częstochowy. +10 do ciepłej domowej atmosfery
48. Biała teczka. +20 do odbicia światła
49. Miejsce spoczynku mojej dupy. +30 do epiki, +10 do filozofii, +20 do regeneracji
50. Tam są drzwi. +5 do ewakuacji, +50 do kontaktu z ludźmi, +50 do kontaktu ze zwierzętami
+ Prezentowo-chrzestowy kalendarz:













+ Dwie chrzestowe foty:


200!
Link 09.01.2010 :: 00:12 Komentuj (4)
Miałem, cholera, poczekać, ale się nie powstrzymałem... pewnej zapowiedzi w 200 wpisie nie będzie, za to małe przemyślenia :P
12 Ławek.
Zaczęło się niewinnie, od spacerków i pstryków... potem było olkowe (olgowe tak w zasadzie :P): nie publikuj więcej, zrobimy wystawę. Następnie były wakacje i zdjęcia kwitnęły.
Pierwsza w balety poszła ławka... najmłodsza. KLIK TU Wyróżniona w "Klimatach", dobra reklama tydzień przed wystawą. Szczerze, zawsze to miłe być wyróżnionym, zawsze mogłoby być lepiej lub gorzej. Ale konkursy to zawsze loteria, zawsze subiektywność i z czasem przestaje się na to zwracać uwagę. Są sukcesy - fajnie, nie ma - też dobrze, fotografia to coś więcej. Łatwo brać, trudniej się dzielić... I nie tylko sukcesy potrafią sprawiać przyjemność, są rzeczy, które cieszą jeszcze bardziej...
W/w klatki, zabrakło jednak na wystawie. Cóż, się zdarza ;P (...)
Nie wiem czym się kierował złodziej. Nie wiem kim był, w zasadzie to nie ważne. Miłe jest to, że komuś z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu, chciało się fatygować i dla babci/dla dziadka/bo mu się podobało/bo tak* podwędził zdjęcie. KLIK TU Fajnie, że komuś to sprawiło radość, być może pomogło sprawić radość jeszcze kolejnym.
Ławki już zdjęte. Dzisiaj wchodzę do TFP na wystawę koncertowych i aukcje WOŚP-u. Odbieram odbitki od Anity. "Mogę zachować jedno zdjęcie?". Znowu uśmiech rysuje się na mojej twarzy i dochodzi zaciekawienie "po co komu jakieś zdjęcie?". Zaraz przed oczyma widzę wybraną fotkę.

Znowu myślę i pytam się "dlaczego akurat ta?".
Jak się później okazuje, zdjęcie ma być dla pani, która na nim jest. Pan na ławce obok, który spożywa jabłko to jej syn. Przypomniała mi się dokładnie chwila powstawania tego zdjęcia. Pani w bezruchu i facet siedzący całkowicie na drugim końcu ławki (koniec, ktory jest poza kadrem), przysunął się bardziej do środka, coś powiedział i zaczął jeść. Pewnie powiedział to do mamy, z którą, wnioskuje, w super kontaktach nie był. Kontynuując, syn, który był ścigany przez policje za niespłacanie kredytów (o ironio, tło zdjęcia), niedawno zmarł. Pani mieszka na tym samym podwórku, przy którym jest lokal TFP. Zdjęcie dla niej na pamiątkę.
Potem aukcje WOŚP-owe. Do wylicytowania zdjęcia i gadżety AZS-u. Kończą się przedmioty aukcji jednak Pan Janusz Mielczarek mówi, że ma jeszcze trzy zdjęcia do licytacji. Myślę sobie "ja mam ławki". I dałem dwie. KLIK TU 1 KLIK TU 2 Pierwsza jakoś ponad 10 zł, druga prawie 30, praktycznie niczym nie różniły się od innych przedmiotów. Fajnie, że udało się komuś pomóc. Fajnie, że kolejne zdjęcia "nie giną", gdzieś w otchłani dysku twardego.
Nie chciałem, żeby to były, Bóg wie jakie, mądrości. Odczułem chęć podzielenia się krótką, dla niektórych może i nudną, historią...
To tak naprawdę historia rysowana światłem. I to jest w tym najlepsze.
Eviva l'arte
Link 07.01.2010 :: 22:22 Komentuj (1)



Akordeon. Było epicko. A może lirycznie? ...
A jutro do południa elektro! Rozk.... kosmos!
ADHD
Link 05.01.2010 :: 21:01 Komentuj (2)
2008
z czasów, gdy przysłona w kicie się przymykała...

A przy okazji mieliśmy ostatnio - dosłownie - niezłą jazdę... ATAKUJĄ KLONY xD
Deja vu
Link 02.01.2010 :: 20:21 Komentuj (6)

Nowy rok, będzie dużo pracy.

