Deja vu
Link 02.01.2010 :: 20:21 Komentuj (6)

Nowy rok, będzie dużo pracy.
ADHD
Link 05.01.2010 :: 21:01 Komentuj (2)
2008
z czasów, gdy przysłona w kicie się przymykała...

A przy okazji mieliśmy ostatnio - dosłownie - niezłą jazdę... ATAKUJĄ KLONY xD
Eviva l'arte
Link 07.01.2010 :: 22:22 Komentuj (1)



Akordeon. Było epicko. A może lirycznie? ...
A jutro do południa elektro! Rozk.... kosmos!
200!
Link 09.01.2010 :: 00:12 Komentuj (4)
Miałem, cholera, poczekać, ale się nie powstrzymałem... pewnej zapowiedzi w 200 wpisie nie będzie, za to małe przemyślenia :P
12 Ławek.
Zaczęło się niewinnie, od spacerków i pstryków... potem było olkowe (olgowe tak w zasadzie :P): nie publikuj więcej, zrobimy wystawę. Następnie były wakacje i zdjęcia kwitnęły.
Pierwsza w balety poszła ławka... najmłodsza. KLIK TU Wyróżniona w "Klimatach", dobra reklama tydzień przed wystawą. Szczerze, zawsze to miłe być wyróżnionym, zawsze mogłoby być lepiej lub gorzej. Ale konkursy to zawsze loteria, zawsze subiektywność i z czasem przestaje się na to zwracać uwagę. Są sukcesy - fajnie, nie ma - też dobrze, fotografia to coś więcej. Łatwo brać, trudniej się dzielić... I nie tylko sukcesy potrafią sprawiać przyjemność, są rzeczy, które cieszą jeszcze bardziej...
W/w klatki, zabrakło jednak na wystawie. Cóż, się zdarza ;P (...)
Nie wiem czym się kierował złodziej. Nie wiem kim był, w zasadzie to nie ważne. Miłe jest to, że komuś z jakiegoś bliżej nieokreślonego powodu, chciało się fatygować i dla babci/dla dziadka/bo mu się podobało/bo tak* podwędził zdjęcie. KLIK TU Fajnie, że komuś to sprawiło radość, być może pomogło sprawić radość jeszcze kolejnym.
Ławki już zdjęte. Dzisiaj wchodzę do TFP na wystawę koncertowych i aukcje WOŚP-u. Odbieram odbitki od Anity. "Mogę zachować jedno zdjęcie?". Znowu uśmiech rysuje się na mojej twarzy i dochodzi zaciekawienie "po co komu jakieś zdjęcie?". Zaraz przed oczyma widzę wybraną fotkę.

Znowu myślę i pytam się "dlaczego akurat ta?".
Jak się później okazuje, zdjęcie ma być dla pani, która na nim jest. Pan na ławce obok, który spożywa jabłko to jej syn. Przypomniała mi się dokładnie chwila powstawania tego zdjęcia. Pani w bezruchu i facet siedzący całkowicie na drugim końcu ławki (koniec, ktory jest poza kadrem), przysunął się bardziej do środka, coś powiedział i zaczął jeść. Pewnie powiedział to do mamy, z którą, wnioskuje, w super kontaktach nie był. Kontynuując, syn, który był ścigany przez policje za niespłacanie kredytów (o ironio, tło zdjęcia), niedawno zmarł. Pani mieszka na tym samym podwórku, przy którym jest lokal TFP. Zdjęcie dla niej na pamiątkę.
Potem aukcje WOŚP-owe. Do wylicytowania zdjęcia i gadżety AZS-u. Kończą się przedmioty aukcji jednak Pan Janusz Mielczarek mówi, że ma jeszcze trzy zdjęcia do licytacji. Myślę sobie "ja mam ławki". I dałem dwie. KLIK TU 1 KLIK TU 2 Pierwsza jakoś ponad 10 zł, druga prawie 30, praktycznie niczym nie różniły się od innych przedmiotów. Fajnie, że udało się komuś pomóc. Fajnie, że kolejne zdjęcia "nie giną", gdzieś w otchłani dysku twardego.
Nie chciałem, żeby to były, Bóg wie jakie, mądrości. Odczułem chęć podzielenia się krótką, dla niektórych może i nudną, historią...
To tak naprawdę historia rysowana światłem. I to jest w tym najlepsze.
Moje królestwo + Chrzest
Link 11.01.2010 :: 23:33 Komentuj (8)

OPIS:
1. Kalendarz, rządzi ostatnio moim życiem. +20 do ogarnięcia czasu
2. Okulary basenowe, rozwalone zresztą ostatnio, zaraz przed sprawdzianem z motylka. -5 do znalezienia magicznych przedmiotów
3. Bidon, po wypadzie rowerowym zaraz po świętach, chyba nawet trochę syfu w nim zostało. +10 do energii w pierwszym tygodniu użycia
4. Reklamówki i torebki... dużo się ostatnio nosiło. +5 do zręczności
5. Hantelek... czasem się pakuje xD +10 do siły
6. Magnez, B6, Tauryna, Kofeina, L-Karnityna - mój odlot. +50 do ADHD
7. Śrubokręciki, tata się ostatnio bawił, naprawił mi kitowy obiektyw, złota rąsia. +10 do regeneracji magicznych przedmiotów
8. Dwie części. Wieszak i koszula, (nie)świeżutko po chrzcie i całym niedzielnym maratonie. +15 do elegancji
9. Fota Mikołaja, za wsparcie WOŚP-u dostałem, bo mi się podobała, z szacunku nie rzuciłem na podłogę jak większość rzeczy, a od razu powiesiłem. +10 do lansu
10. Lejek robota, stoi w zaszczytnym miejscu na szafce, obok klocków lego i wszelkich pamiątek. +50 do przemiany w robota
11. Kolejny kalendarz gdybym się zapomniał i medal z przełajowej ósemki, na której byłem 219 chyba :P. +5 do ogarnięcia czasu, +5 do lansu
12. Krem, bo często usycham i jakieś dezodoranty, bo śmierdzę. +20 do ładnych zapachów, +20 do przyciągania, +5 do gładkości
13. Te mniej historyczne ławeczki sobie leżą i pewnie niedługo gdzieś się powieszą, jak dorobię te ostatnio stracone. +50 do przemiany w fotografa
14. Podkoszulka, chyba z w-fu tydzień temu. +10 do przykrych zapachów, +20 do odbicia światła, +5 do przemiany w sportowca
15. Sok pomarańczowy... aaa czasem się przydaje. +10 do regeneracji życia
16. Resztki z prezentu na chrzciny. +5 do sprzątania
17. Różne zabezpieczenia m.in. gumy... kamizelki odblaskowe, noże i takie tam. +50 do obrony przed siłami natury
18. Świnka skarbonka, odkładam już na 18 dla sąsiada i inne podobne. +0 do portfela, +20 do samozaparcia
19. Gitara, ruszałem w sobotę, ale sąsiedzi się wkurzyli. +30 do podwyższonego ciśnienia, +10 do szybszego wabienia wrogów, +5 do wiosłowania, +5 do ADHD
20. Tam gdzieś w środku klucze, które zawsze znajduje w momencie wychodzenia z domu. +10 do spostrzegawczości, +10 do celności, +20 do znajdywania magicznych przedmiotów
21. Szkoła... kto by się tym przejmował? Żadnych granic! +50 do sztuki olewania, +10 do cwaniactwa
22. Czapka, kurtka, niedawno wróciłem i dlatego zasłaniają inne rzeczy :P +25 do tajemniczości, +5 do bycia niewidzialnym
23. Torba z aparatem... nie trzeba za dużo tłumaczyć (a w środku jeszcze opałkowe kalendarzyki i analog). +50 do przemiany w fotografa, +30 do lansu
24. Resztki z opałkowych gadżetów, jeden zresztą założony podczas robienia zdjęcia (stąd taka winieta). +30 do szerokiego widzenia
25. Czerwona koszula... po sylwestrze? +10 do retrospekcji
26. Ręcznik basenowy... ah, całe szczęście mamusia wyprała. +15 do panowania nad wodami
27. Łóżeczko, którego prawie nie widać, bo trochę jest zawalone, acz zawsze szybko się zwalnia gdy Stasiu przyjedzie. +10 do bycia Chrzestnym
28. Wieszak i garnitur... również (nie)świeżo po niedzielnym zapierdzielu. +30 do elegancji
29. Dwie części... ciuchy i serduszko WOŚP-u, zawsze w pogotowiu na 10 minut przed dzwonkiem na lekcje, a serduszko z dupy już odkleiłem, bo mi ktoś przypomniał że w ogóle je mam... +10 do szybkości, +20 do dobroduszności
30. Za rogiem butelka z wodą, reszte sobie dorysujcie. +10 do regeneracji życia
31. Kalendarz książkowo-gazetowy oraz dokumenty bieżące. +30 do szybkiego odnajdywania się w sytuacji
32. Szalik trgt, bo mi czasem zimno w szyje. +40 do lansu, +30 do patriotyzmu
33. Nad cyferką, komórka, którą nawet ostatnio doładowałem. +30 do kontaktu z rzeczywistością
34. Krzyżyk na szyję, zdjęty, bo już szedłem się umyć, ale prawie zawsze na sobie! +30 do wiary
35. Listwa... kiedy ja ją ostatnio cyknąłem? -50 do panowania nad prądem
36. Głośniki... aktualnie leci... BONKERS!! :D (nie mogłem zawieść klasy xD) +50 do mocnego pierd... +50 do epiki
37. Myszka, mimo ponad trzech lat zwykle wytężonej pracy jeszcze biega. +15 do nieśmiertelności
38. Monitor... tam znowu zdjęcia i winamp. +10 do przemiany w fotografa, +20 do podwyższonego ciśnienia
39. Przedłużacz, zawsze jakaś ładowarka znajdzie tam ujście. +10 do panowania nad prądem
40. Łóżko, zawsze o nim marze, nigdy na nim nie śpię. +100 do regeneracji (po 9 godzinach snu), +10 do epiki
41. Jakieś pudło, w które czasem wygodnie jest walnąć. -10 do energii
42. Okno, ładnie słońce zawsze po oczach mi nawala o poranku. +50 do daleko-widzenia, +10 do ewakuacji
43. Koc... okna stare to zawiewa mi po dupie. +10 do uszczelniania
44. Zielona ściana... a jakby spojrzeć jeszcze "niżej" poza kadr to szafka i ja na niej stojący z aparatem, a w około ściany. +10 do ogarnięcia terenu
45. Pewnie gdzieś tam w jednostce jest karta, bo się zgrywają jakieś zdjęcia. +5 do przemiany w fotografa
46. Albumy, ważna półka. +30 do lansu, +10 do mądrości, +10 do przemiany w fotografa
47. Kaloryfer, grzeje przynajmniej, a nie tak jak teraz w okolicach Częstochowy. +10 do ciepłej domowej atmosfery
48. Biała teczka. +20 do odbicia światła
49. Miejsce spoczynku mojej dupy. +30 do epiki, +10 do filozofii, +20 do regeneracji
50. Tam są drzwi. +5 do ewakuacji, +50 do kontaktu z ludźmi, +50 do kontaktu ze zwierzętami
+ Prezentowo-chrzestowy kalendarz:













+ Dwie chrzestowe foty:


Inferno
Link 13.01.2010 :: 15:19 Komentuj (0)
Każdy szanujący się fotograf i "fotograf" to widział lub powinien to zobaczyć. Każdy człowiek powinien to obejrzeć...
1.
2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.
Wersja skrócona z lektorem: http://www.tvp.pl/filmoteka/film-dokumentalny/ludzie/fotograf-wojenny/wideo/film-dokumentalny-planete-doc-review
P.S. Ma ktoś może album Nachtwey'a "Inferno"? Swoją drogą... to zbieram na niego, dorzuca się ktoś? :P
203
Link 31.01.2010 :: 14:37 Komentuj (1)
W pokoju zrobiłem porządek. Jedyne nieuporządkowane miejsce oprócz mojej głowy, to mój komputer... ;)

Pod wieczór zarzucę coś nie coś.
Bobek!
Link 31.01.2010 :: 21:25 Komentuj (4)
Eee... nic nie wrzucę więcej, przez tego Bobka :P
Po prostu obłęd xD





