Bitwa


Link 26.07.2010 :: 08:00 Komentuj (4)

Budzę się. A może jednak nie? Może jednak jestem w Częstochowie? Nie... poprzedni dzień nie był fikcją.
Wczoraj stoczyła się bitwa i to nie jedna. Ba, ostatnio dzień w dzień toczą się bitwy. Ważne, żeby w tym wszystkim starać zachowywać się po prostu po ludzku. To pojedynki, które nie wymagają wylewu krwi, ani nie powodują psychicznych urazów (tak, tak - psychicznie łatwiej zniszczyć człowieka niż w jakikolwiek inny sposób). Od pewnego czasu (3 lata?) dążę do tego, co tak naprawdę żywnie mi się podoba i odpowiada. Byleby nie wykończyć innych. Czasem są to niczego nie warte cele, niematerialne, ale dające ogromnego banana, satysfakcje i siłę. Dochodzić i wjeżdżać samemu na szczyty, które są czasem niedostępne dla innych, czasem wymagają poswięcenia ogromu czasu, czasem gigantycznej odwagi, czasem samozaparcia... zresztą nieważne. Ważne marzenia i spełnianie ich.
Co na to rodzice? Rodzice na dobrą sprawę zaufali mi i dali wolną rękę - przynajmniej takie mam wrażenie. Nigdy nie stawali na przeszkodzie.
Co jest kluczowe, oprócz wiary w siebie? Wizualizacja pozwalająca tę wiarę powiększać. Nieistotne czy jestes zawodowym kolarzem, czy jeździsz w klubie, czy pojechałes pierwszy raz w roku na rower ze znajomymi (sory, że już tak się czepiam tego kolarstwa :P). Jadąc, mając jakikolwiek kryzys (zresztą nawet niekoniecznie w czasie kryzysu) wyobraź sobie, że jestes już u celu, że jestes szczęsliwy, spełniony, masz dookoła siebie to do czego dążyłes. Charakter zwycięscy. Jesli chcesz zrobić cos totalnie bez sensu dla zwykłego człowieka, ale Tobie dającego satysfakcje, to nawet się nie zastanawiaj i nie słuchaj "rad" innych. Zrób to.
Wracając do bitew. First off all. Znajdujesz fundusze, żeby móc walczyć. Przecież każdemu rycerzowi potrzebna jest zbroja i wyposażenie. Mieć swoją najlepszą broń - miecz, który wyciągnie się w najlepszy momencie. Po drugie, jak rycerz czy tam żołnierz, rano wstać musisz. Nie ma lekko. Główny pojedynek nadejdzie wieczorem, ale i tak do przemierzenia są setki kilometrów. Musisz zdążyć na czas. Udajesz się o własnych siłach do pierwszej stacji, gdzie na ogół stacjonuje Twoje bractwo. 5 godzin. Wiatr, ciężki ekwipunek na plecach, litry wody, którą co rusz, z wielkim pragnieniem, pakujesz przez swoje gardło. Czasem po górkę nie wytrzymujesz, czujesz niemoc w kolanach. To był największy pojedynek z samym sobą. Teraz już masz towarzyszy. Drugie pięć godzin musisz spędzić na koniu z bryczką. Niewygodnie, ale mając towarzyszkę - lesną elfkę - jest o wiele raźniej. Jestes praktycznie u celu, spotykasz się z resztą współtowarzyszy. Idziecie razem, ale ku zaskoczeniu każdy musi walczyć sam. Każdy o swoje. Czas wyciągnąć miecz i stanąć do walki. Sędzia nie jest litosciwy, sędzia potrafi skosić za jednym zamachem kilka najsłabszych sztuk. I bez zbędnego pieprzenia. Koniec. Wygrywasz, bo wierzyłes. Wygrywasz, bo myslałes już o tym podróżując samemu o poranku. Wygrywasz, bo ciężko na to pracowałes. A zaraz u boku towarzyszka, a za nią cała reszta. Zdobywasz łup i wracasz na swój teren, choć wróg czyha i ciągle chce pokrzyżować Ci plany. (...) Można rzec, że zaspało się na pociąg. Spoko za 3 godziny kolejny. Najpierw do Łodzi, jutro rowerem do Częstochowy. Co potem? Zobaczymy. Teraz trwa okres mojej mobilizacji. Największego wysiłku psychicznego i fizycznego. Nie wszystko jeszcze osiągnięte, ten tydzień pokaże, co dalej... rzekłbym rycerzu, kuj żelazo póki gorące! (bez podkreslania w tym powiedzeniu kluczowych w tym tygodniu liter ;)

P.S. W ostatniej chwili wyjechałem z Poznania... niedługo po moim odjeździe zalało dworzec. Banan jest tam: http://michalmrozek.pl/energia-v-ubf-rozstrzygnieta/ ;)


<= Starsze

Archiwum
2010
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
2008

Linki
fotomedaliki
Adam Kaniowski
Adrian Budzik
Albert Stęclik
Grzegorz Szkutkowski
Janusz Pawlikowski
Kamil Pawlik
Konrad Bednarek
Łukasz Matysiak
Maciej Kuroń
Marcin Bajor
Marcin Opałczyński
Michał Radziejowski
Patrycja Zubrzycka
Paweł Roman
Piotr Bednarek
Piotr Deska
Piotr Kras
Radek Zbyszewski
Szymon Słociński
Tobiasz Makieła

Co Rentmeester
Finbarr O'Reilly
James Nachtwey
Tomasz Gudzowaty
Maciej Nabrdalik

Księga gości

Kontakt

powered by Jarek_R & Fotolog.pl